Wstęp do jesieni

Kto lubi jesień, ręka do góry!

Jeszcze chwila września, później moment października i prawdziwa jesień. Szaro, buro, ponuro, deszcz, połamane parasole i przemoczone buty. Aż chce się żyć..

Pory roku nie oszukasz ale możesz umilić sobie czas lub po prostu jakoś ten czas przeżyć.

Łap kilka trików!

Po 1. CIEPŁY SZAL

Możesz go nosić stylowo, w artystycznym nieładzie rzuconym luźno na smukłą szyję lub owinąć się od szyi do stóp i udawać kokon. Niewątpliwie, wraz z włochatymi skarpetkami na stopach, jest to najlepszy środek antykoncepcyjny na ostatni kwartał roku.

Po 2. DODATKI

Cytryna, pomarańcza, goździki, cynamon.. brzmi jak zaproszenie na herbatę?  Nie.  To wino, grzane. Są takie dni w  roku kiedy zwykła herbata to za mało. I ciekawe, wszystkie z nich przypadają jesienią.

Po 3. KSIĄŻKA

Możesz wziąć do ręki przewodnik po Wyspach Kanaryjskich ale po co się wk.. ekhm!  denerwować.. 😉 Wybieraj książki rozgrzewające: płomienne romanse, kryminały podnoszące ciśnienie albo przegląd pozycji Kamasutry z ćwiczeniami praktycznymi do wykonania w domu 😉

Po 4. RUCH

Młode matki biegające za dziećmi – czujcie się usprawiedliwione. Reszta – w dwuszeregu zbiórka! Tańcz z mopem, biegaj między regałami w dyskoncie, rób figury akrobatyczne pomiędzy obowiązkami praca-dom. Jesień to dobry czas na ruch. Wykorzystaj luz na siłowni, wszak wszyscy rzucą się na nią 1 stycznia z postanowieniem noworocznym w mięśniach.  Rozgrzejesz się, skoczą Ci endorfiny, gwarantuję – nie zauważysz jesieni przez zamglone, od padania na twarz, oczy.

 

To tak na dobry początek. A Ty jakie masz sposoby na przetrwanie jesieni?

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

5 myśli na temat “Wstęp do jesieni

  1. Jesień ma swoje zalety – przyznaję, że najczęściej nie skupiam się na porach roku, może dlatego, że nie mam oddzielonych aktywności, które by mi przypominały o zmianie pory roku. No, dopiero gdy trzeba zsiąść z motocykla i wyciągnąć mu serce (tzn.akumulator) wtedy rozpoznaję porę roku 😀

  2. Doprawdy nie wiem, czego ludzie chcą od jesieni? 😛 To moja druga, zaraz po wiośnie, ulubiona pora roku. Wreszcie nie jest za gorąco. Liście są piękne i kolorowe. A takie wino z dodatkami może być dodatkowym powodem, dla którego kocham jesień 🙂 Chętnie wypróbuję!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s