Dobra rada nie jest zła

Wraz z narodzeniem dziecka rodzą się .. rodzice.

Niezależnie od tego czy to Twoje pierwsze dziecko czy kolejne, zaczynasz nową drogę, nową rolę.

Jakkolwiek nie przygotowywałabyś się do niej, teoria mija się z praktyką w wielu miejscach.

Jesteś zmęczona, nierzadko sfrustrowana, przytłoczona bezradnością wobec często płaczącego małego człowieka. Próbujesz reagować na wszystkie jego potrzeby ale nie oszukujmy się, nie jesteśmy robotami, każda ma chwile słabości i po prostu poddaje się chwilami, płacząc gdzieś w kącie.

Z jednej strony oczekujesz wsparcia z otoczenia, potrzebujesz żeby ktoś się Tobą w tym momencie zaopiekował, odciążył. Z drugiej, nierzadko otoczenie źle odczytuje Twój sygnał i zaczyna się rozgaszczać w Twoim życiu za bardzo i tu zaczyna się problem dotykający młode mamy. Twoją słabość odczytują jako nieradzenie sobie z obecną sytuacją czyli byciem mamą. Płynie strumień, w teorii, dobrych rad, zaleceń, wyciągów
z własnych doświadczeń. Im bardziej słuchasz tym bardziej się zamykasz i słabniesz.

Po 1. Mów otwarcie czego oczekujesz!

„Przytul mnie” to nie to samo co „Chcę abyś mi doradziła”. Mów otwartym tekstem. Drukowanymi literami, wykrzycz to jeśli trzeba. Musisz czerpać z zewnątrz to co da Ci siłę a nie to, co Ci ją odbiera. Ty będziesz zadowolona, a otoczenie będzie wiedziało CO
i JAK ma robić by było Ci lepiej.

Po 2. Dobra rada, dobrej radzie nierówna

Podobno nikt nie jest tak krytyczny wobec matki jak inna matka. To prawda. Bardzo szybko zapomina się z czym borykało się w czasie wczesnego macierzyństwa, jak bezradne byłyśmy w pierwszych tygodniach, ile porażek poniosłyśmy wiemy to tylko my. To prawda. Dziecko we mgle ma lepszą orientację w sytuacji niż kobieta na starcie macierzyństwa. Żadna z nas nie rodzi się z umiejętnością bycia mamą. To rola, której się uczysz cały czas, w każdym roku życia Twojego dziecka, nawet wtedy gdy ono jest już starym grzybem 😊

ALE..

Po 3. Dobra rada nie zawsze jest zła

Są jednak sytuacje, gdzie warto schować swoje macierzyńskie ambicje i posłuchać, szczególnie jeśli na szali jest zdrowie dziecka. Jeśli nie chcesz dać komuś satysfakcji, że jego rada była konieczna, skuteczna, ochronna – po prostu mu tego nie mów 😊 Zastosuj, sprawdź czy działa. Zapewniam – zdziwisz się ile dobrego może przynieść głos kogoś, kto z dziećmi przeżył niejeden rok.

To jak często odrzucałam dobre rady wie moje otoczenie. To, z ilu rad mimo wszystko skorzystałam i jak na tym wyszłam, wiem tylko ja. Wkurzałam się w duchu ale stosowałam, sprawdzałam, oceniałam skuteczność. Przeważnie wychodziło to moim dzieciom na dobre, nigdy jednak nie robiłam nic wbrew sobie. Problemem nie jest to, że ktoś chce Ci pomóc tylko to JAK i CZY tą pomoc potrafisz przyjąć; czy widzisz w tym punktowanie i krytykę czy życzliwą dłoń. W okresie wczesnego macierzyństwa jesteśmy niezwykle wyczulone na przejawy zewnętrznej troski. Potrzeba tu współpracy. Z jednej strony otoczenia, które powinno wiedzieć gdzie są granice [pamiętaj – to Ty je wytyczasz!]; z drugiej strony – Twojej czyli wdech-wydech, spuszczasz powietrze
z balonu macierzyństwa i robisz miejsce na cenne doświadczenia innych. Dzięki metodzie gaz-hamulec tj. dopuszczanie opinii innych i wytyczanie własnych granic, to co teraz doprowadza Cię do szału stanie się z czasem, niewzbudzającym negatywnych emocji, dodatkiem w Twoim macierzyństwie.

 

 

 

 

Reklamy

5 myśli na temat “Dobra rada nie jest zła

  1. Tak jak piszesz, ważne jest wytaczanie granic i odsianie dobrych rad od tych złych, co niestety nie jest łatwe zwłaszcza, kiedy zostajemy matkami po raz pierwszy.

  2. Lubię dobre rady, ale u siebie stosowałam tylko te, które sama czułam, które do mnie pasowały. Irytujące jest najbardziej to, że niektóre mamy chcąc dobrze, wręcz namawiały do stosowania metod niezgodnych z naszymi. Starałam się zawsze być otwarta na nowości, jednak są rzeczy, których nie miałam zamiaru próbować i inni powinni to zaakceptować. Ciekawe, jak teraz postrzegają mnie młode mamusie. Staram się nie narzucać ze swoim zdaniem chociaż nigdy nie wiadomo jak odbierze nas otoczenie.

  3. O radach mamy innej mamie pisałam również na swoim blogu i musze przyznac ze myslisz podobnie do mnie. Rady są cenne gdy opierają się na trosce i chęci niesienia pomocy. Jestem zas zamknięta na złośliwości i nachalne komentarze. We wszystkim jest jednak granica i my mamy musimy również słychać swojej intuicji. Czasami ona wie najlepiej:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s