Z poczwarki w motyla

To jacy jesteśmy dziś zależy od tego, jak byliśmy traktowani w dzieciństwie.  Oczywiście, kształtuje nas upływ lat, zdobyte doświadczenia ale fundament dostajesz w domu. Szczególnie gdy jesteś kobietą. Rzecz o dziewczynkach zwanych w przyszłości, kobietami.

Co słyszy dziewczynka, kiedy jest mała?

⇒ Bądź grzeczna!

⇒ Nie pobrudź się!

⇒ Nie bij się z innymi!

⇒ Baw się lalkami, pobaw się kuchenką

⇒ Nie wchodź na drzewo, nie bądź jak chłopak…!

Od lat utarty schemat. Dziewczynka = delikatność, subtelność, wrażliwość, bezbronność.

O ile w dzieciństwie to nie przeszkadza, o tyle w byciu kobietą już tak. Bo co taka kobieta wie o sobie?

Ma być grzeczna – grzeczność to uległość, kładzenie uszu po sobie gdy ktoś wylewa na Ciebie wiadro pomyj – masz stać grzecznie, wyprostowana i nie powiedzieć nic, bo nie wolno. Każdy może Ci powiedzieć co chce, jak chce i gdzie chce. Nie umiesz stawiać granic. Nie masz własnego zdania. W Twoim słowniku słowo „asertywność” nie istnieje. Jesteś grzeczna, czyściutka, z uśmiechem przyklejonym do twarzy. Czyli taka jaką chce Cię widzieć otoczenie.

Ma nie bić się z innymi- najprościej mówiąc „nie walcz o swoje”, zostaw, odejdź i ciesz się tym co masz, choćby było to minimum Twoich możliwości. Z góry jesteś słabsza więc nie warto się wychylać bo można nieźle oberwać. Nie próbujesz, nie ryzykujesz. Jesteś bardzo, bardzo rozważna.

Ma z góry przeznaczoną rolę – bawienie się lalkami, kuchenką czy rozwieszanie wypranych ubranek dla lalek to nic tylko kształtowanie społecznej roli kobiety opartej na zajmowaniu się dzieckiem, domem. Ok. Nie mówię, że to złe ale to nie jedyna rola życiowa kobiety. Poza ugotowaniem obiadu i wyprasowaniem sterty rzeczy ma jeszcze pracę, pasje, jest kreatywna, uzdolniona. Już jako dziewczynkę zamyka się ją w przestrzeni domowych obowiązków. Ona już na tym etapie wie, że tak musi robić. I z tym podejściem wzrasta.

Ma nie być jak chłopak – …bo jest dziewczynką 😊 Nie ma się brudzić, nie ma chodzić po płotach, bawić się autami itd. Niby dlaczego nie? Dlaczego to przywilej chłopców? Może kiedyś ta kobieta będzie musiała sobie sama dać radę: wymienić koło w samochodzie, skręcić łóżko czy budować mosty. Bardzo często zabija się w dziewczynce męski pierwiastek, bojąc się, że utraci w przyszłości kobiecość. Poza tym, nie oszukujmy się,  kobiety po rozwodach, samotne matki, singielki – one po prostu muszą umieć sobie dać radę i przy odpowiednim fundamencie sprzed lat i ukształtowanym charakterze– dają.

To takie dość jaskrawe, możliwe, że momentami przerysowane przykłady ale jesteście mądre babki, wiecie o co w tym chodzi. Etykiety w życiu szkodzą. Nie pozwalają się rozwijać. Jesteśmy osadzone w jakimś układzie, z którego trudno się wydostać. Jeśli wylądowałaś kiedyś na kozetce u psychoanalityka to wiesz, że analizując Twój problem, analizuje on Twoje dzieciństwo. Tu zaczyna się wszystko, tu zaczynasz się cała Ty. Jeśli jest coś co Ci przeszkadza, Twój charakter nie daje Ci spokoju, wiesz, że możesz więcej ale coś wewnętrznie Cię powstrzymuje – zawalcz o siebie. Kształtuj, próbuj, ryzykuj, podejmuj decyzje. Możesz wszystko. Jeśli masz córkę, zastanów się jak ją wychowujesz, czy używasz etykiet, czy pozwalasz jej na niezależność w zachowaniu, zabawie, wyborach i jaką kobietą jesteś w jej oczach. One nas obserwują i chcą być takie jak my 😊 Nie sp…zepsujmy tego 😊

 

 

 

 

 

 

Reklamy

3 myśli na temat “Z poczwarki w motyla

  1. Dziś złapałam się na tym, jak żegnając córkę w żłobku powiedziałam do niej: bądź grzeczna. Mimo, że raczej nie staram się operować takimi etykietkami grzeczna-niegrzeczna, ale ostatnio moja córka to prawdziwy łobuz, popycha dzieci, zrywa im śliniaczki. Wszystko ma być tak jak ona chce, nawet to, kto gdzie siedzi podczas posiłku. Charakterna babeczka 🙂

  2. Tak naprawdę, samo słowo „grzeczna” dla dziecka jest abstrakcją. Grzecznie czyli jak? 🙂 masz charakterne dziecko, fakt, rządzi w grupie, może taki wiek, może taki charakter, może to jakiś manifest, efekt tęsknoty. Ciężko powiedzieć. Ja mam takich dwoje (3 lata) więc Cię doskonale rozumiem 🙂 Ja też wielokrotnie popełniam błąd mówiąc „bądź grzeczna/grzeczny!”, po czym pukam się w czoło i myślę ” a w zasadzie dlaczego? dla mojego spokoju?” Dla dziecka „grzecznie” znaczy „nudno” 🙂 Oczywiście trzeba mieć rękę na pulsie, od tego m.in. jesteśmy 😉 pozdrawiam i ściskam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s