Emocje czy emoty?

Żyjemy w świecie kodów, pinów, ekranów smartfonów czy tabletów. Pracujemy przy komputerach, oglądamy telewizję. Mamy masę komunikatorów szybkiego kontaktu, wysyłamy maile do znajomych. Jesteśmy aktywni na fejsbuku, pintereście czy innych Instagramach.

Ktoś powie: przecież mamy XXI wiek, technologia poszła do przodu. Dlaczego to ma dziwić?

Nie dziwi, a smuci.

Kiedy ostatnio otrzymałaś zwykły list, na zwykłym papierze napisany odręcznym pismem?

Kiedy ostatnio usłyszałaś lub powiedziałaś do domofonu: „Cześć Kochanie, to ja!” zamiast automatycznego wklepywania kodu do drzwi?

Kiedy ostatnio ktoś do Ciebie zadzwonił z pytaniem co u Ciebie zamiast pisać krótki SMS o tej samej treści?

Kiedy zobaczyłaś realny uśmiech podczas realnej rozmowy zamiast kompozycji emotikonów na Messendżerze?

Kiedy ostatnio byłaś na spotkaniu, na którym nikt choć przez chwilę, nie zerknął na telefon?

Ktoś powie: bez przesady, przecież nie jest aż tak źle.

Źle nie ale może być lepiej, prawda? 😊

Spróbuj. To nic, że to potrwa.

Mail, który chcesz wysłać do przyjaciółki z innego miasta, wyślij zwykłym listem. Niech uroczy pan listonosz zapuka do jej drzwi i wręczy jej, Twój osobisty list od Ciebie. Niech to nie będzie zlepek wyklepanych na klawiaturze liter tylko napisany od serca, nawet koślawymi literami, list. Dziwnie? Nie dziwnie. Inaczej.

Chcesz dowiedzieć się jak się czuje bliska Ci osoba? Zadzwoń. Nie może rozmawiać właśnie w tym momencie? Oddzwoni. Usłyszysz jej słowa, emocje, nastrój.

Zamiast siedzieć wieczorem na kanapie z telefonem w ręku, odłóż go i spójrz na osobę, która siedzi obok Ciebie. Porozmawiaj z nią.

Ktoś powie: jakie to banalne.

No i? Banalnie nie znaczy nudno. Dbaj o kontakt, wspólne spojrzenie, głos, dotyk. Wiele sytuacji można przegapić patrząc się w ekran. To, że ktoś się uśmiecha na zdjęciu, nie znaczy, że tak się czuje. To, że ktoś napisze „wszystko ok” nie oznacza, że nie wali mu się w tym momencie świat. Prawdziwa rozmowa to podstawa. Żywa rozmowa nie pozostawia nam żadnych wątpliwości, nie rodzi domysłów. Czy nie lepiej żyje się w świecie, w którym wszystko jest dla nas jasne?

Pomyśl o tym, gdy po raz kolejny tego dnia, sięgniesz po „zastępstwo realnego kontaktu”.

 

 

 

 

Reklamy

5 myśli na temat “Emocje czy emoty?

  1. Czasy takie, że mogą być kłopoty z pisaniem polskimi znakami, a i list w skrzynce zaadresowany odręcznie może wywołać niebotyczne emocje:)

  2. Piękny post i naprawdę daje do myślenia 🙂 Rzeczywiście dawno nie byłam na spotkaniu, na którym nikt choć na chwilę nie zerknął na telefon. Dziś napisze listy do moich przyjaciół 🙂 Mam nadzieję, że się ucieszą!

  3. Gdyby nie to, że w pracy zdarza mi się pisać na papierze, pewnie zapomniałabym jak się to robi. Smutna prawda, ale teraz mam wrażenie życie toczy się w internecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s