Jak zamienić księcia w żabę?

Jak zamienić księcia w żabę?

Wyjść za niego za mąż! 😉

Jestem z rocznika, gdzie królował pierścionek Arabeli. Pamiętacie? Zakładała go na palec, myślała życzenie, przekręcała go i.. BUM! Marzenie się spełniało! No, to mniej więcej na takiej zasadzie działa obrączka. Bardziej mniej niż więcej..

Mężczyzna zakłada obrączkę, kręci nią na palcu, myśli: „cholera! Nie mogę zdjąć!” i czuje się usidlony. W jego mózgu zaczynają zachodzić dziwne procesy spowodowane paniką, która zjada podświadomość, że odtąd nic już nie będzie takie samo, że już należy do – o zgrozo! – jednej kobiety.

Mężczyzna z natury to łowca. Już w prehistorii wychodzili z jaskiń, by upolować zwierzynę. Swoje męskie ego podkręcali zaciągając do jaskini wybrankę za jej bujną czuprynę. Ona zaś miała tam siedzieć i czekać, aż ów mężczyzna wróci z polowania i zapewni swojej wybrance pełny żołądek.

Mijały lata, a natura wciąż ta sama. Więc zanim zaciągnie mężczyzna kobietę do „jaskini” to się chłopak musi postarać. Pierwsze randki to kwiatek, trzymanie za rękę, romantyczne seanse w kinie, urocze wyznania, otwieranie drzwi przed kobietą, wstawanie z krzesła gdy ona wstaje, no wprost maniery rodem z dworu Ludwika XIV. Spotkania są cykliczne acz z rozsądkiem. Mężczyzna się wykąpie, perfumem pokropi, a nawet i garderobę wymieni. I tak zdobywa tą kobietę i zdobywa, aż w końcu dostaje to czego chciał. I tu zaczyna się rola kobiety. Kobieta chce być zdobywana więc jest podekscytowana faktem, że mężczyzna wzbija się na wyżyny swoich możliwości, swej kreatywności w budowaniu ich związku. Gdy mężczyzna myśli czysto pragmatycznie, serce kobiety zaczyna szaleć, a w głowie rodzi się myśl „tak! To TEN!”. A później rusza lawina przygotowań i ani się mężczyzna obejrzy, a już kręci obrączką na palcu, która cholera! zejść z palca nie chce 😊

Zdaje sobie nagle taki mężczyzna sprawę, że od tego momentu do późnej starości, będzie się z tą samą i jedną kobietą spotykał przy śniadaniu, obiedzie, kolacji, łóżku. Z jednej strony przeraża go to, a z drugiej uspokaja. Nie musi już robić nic. Nie musi się starać, zabiegać, urozmaicać. Kobieta jest szczęśliwa bo znalazła swojego jedynego, a on po prostu cieszy się jej szczęściem. Nicnierobienie to nie jest lekceważenie czy lenistwo. To po prostu strategia.. strategia by tego szczęścia nie zepsuć 😊

Jeszcze zrobi coś chłopak niemądrego albo wymyśli coś wbrew woli małżonki, a nie daj Boże się odezwie w sposób nieakceptowalny – wszak mężczyzna nie wie kiedy trafi na PMS – więc woli nie ryzykować i milczy.

Pojawiają się dzieci. „Ty to masz dobrze, masz urlop macierzyński, (urlop! Hahahahaha) a ja muszę biedny iść do pracy”. Co ciekawe, liczba nagłych nadgodzin w pracy wzrasta proporcjonalnie do intensywności i długości płaczu dziecka, kolek, ząbkowania.. No co się chłopak będzie wtrącać.. matka wie najlepiej, jak wychować dziecko. Poza tym, na forum tatowym napisali, że matki mają jakieś supermoce czy coś, że mogą nie spać, nie jeść, nie pić, jedną ręką przewijać pieluchę, a drugą mieszać zupę, jedną nogą bujać bujaczek, a drugą brudną podłogę ścierką myć, więc w czym problem?

A, że mężczyzna jest zmęczony po pracy, to i szybko zasypia. A Tobie zostaje „50 twarzy Greya” i melisa w wiadrze na uspokojenie, po kolejnym, trudnym, samotnym dniu z dzieckiem.

Dobrze, może i pośmiałyśmy się, to teraz poważnie.

Związek to obopólna praca. Latami. Nie można ani na moment odpuszczać, na żadnym polu. Nie możesz nie rozmawiać, nie spędzać ze sobą czasu, nie wychowywać wspólnie dzieci, nie uprawiać seksu, nie przytulać się, nie planować. Związek to całość, Ty i on. To taka maszyna, która działa tylko wtedy gdy wszystkie części działają wspólnie, w tym samym momencie. Jeśli czujesz, że coś wymaga naprawy – naprawiaj; wymiany – wymieniaj (nie mówię o partnerze 😊 choć różnie bywa.. ).

Nie ufam statystykom ale te akurat są wiarygodne, GUS jest bezwzględny 😊 Średnio co drugie małżeństwo się rozpada po pierwszych kilku latach wspólnego, formalnego (!) życia. Ludzie nie potrafią tworzyć trwałych relacji. Są zbyt wygodni, zbyt szybko się poddają, za bardzo się mijają. A może po prostu przed ślubem udają kogoś kim nie są lub kogoś kim chcieliby być?

Ile ślubnych par, tyle opinii. Są pary, które po prostu kontynuują cudowną relację po ślubie, ślub to tylko wzmacnia. Nie poddają się przy pierwszych problemach, są dla siebie wsparciem, rozmawiają, są blisko. Są pary, które po  ślubie nie potrafią patrzeć w jednym kierunku, każdy zamyka się w swoim świecie, bo każdy miał inne wyobrażenie o małżeństwie i tylko od nich samych zależy co z tym dalej zrobią.

Ci, którzy żyją w nieformalnych związkach mówią „papier nic nie zmienia”. No właśnie, może to kwestia podejścia, że to nie tylko „papier” a zobowiązanie, deklaracja, pewność drugiej osoby, a o to w dzisiejszych czasach coraz trudniej..

A jako, że lubię wbijać kij w mrowisko, to szczerze mówiąc, liczę na to, że powiecie „Co za głupoty opowiadasz” „Ja to mam szczęście” „Ja trafiłam na kogoś wyjątkowego” „Mój mąż jest cudowny” 🙂

Co zmieniło się po Waszym ślubie? Czy cokolwiek się zmieniło? Czy Wy jesteście tacy sami?

 

 

 

Reklamy

6 myśli na temat “Jak zamienić księcia w żabę?

  1. My ogarniamy już swoje małżeństwo 19 lat i skłamałabym gdybym napisała że jesteśmy tacy sami. Dorośliśmy, dojrzeliśmy kochamy się i jesteśmy dla siebie wyrozumiali jedynie kłótnie są tak samo burzliwe jak na początku związku 🙂

  2. Świetny artykuł. Początek z przymrużeniem oka, a dalsza cześć super, bo mówiąca o tym, że małżeństwo to ciągła dbałość o nie i bliskich. Jestem z żona od 18 lat, w tym od 14 jesteśmy małżeństwem i mogę powiedzieć, że dla mnie małżeństwo wyznacza granice tego co dla mnie najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie.

  3. Trzeba dbać o taką relację – to nieustanna praca, ale jej efekty są widoczne i naprawdę piękne. Rozmowa, szczerość, wspólnie spędzany czas i poczucie humoru – to nasz przepis. I działa od lat. Zdecydowanie mam powody, żeby wbić kij w mrowisko 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s